Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Recenzja Bleach

Animatroniks

Recenzja Bleach

Ma 15 lat, nazywa się Kurosaki Ichigo i jedyną rzeczą, która odróżnia go od swoich rówieśników są pomarańczowe włosy… oraz fakt, że widzi duchy. Jest to jednak dla niego coś normalnego i stara się wykorzystywać swój dar przez pomaganie zagubionym duszom. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze Kuchiki Rukię – dziewczynę, która okazuje się pochodzącym ze świata umarłych, Soul Society, bogiem śmierci (ew. żniwiarzem dusz, ale to pierwsze lepiej brzmi ;)). Wkrótce wychodzi na jaw, że Ichigo i jego rodzina zagrożeni są przez zwabione ich duchową energią zjawy. Rukia z kolei za zadanie ma pozbywanie się tych zjaw, jednak w wyniku pewnej zaistniałej sytuacji bogiem śmierci zostaje Ichigo, a Rukia jest uziemiona w świecie śmiertelników… Co z tego wyniknie? O tym już będziecie musieli przekonać się sami, gdyż ja wam tej przyjemności odbierał nie będę. Zdradzę tylko, że z czasem pojawia się coraz więcej postaci i niespodziewanych zwrotów akcji, więc na nudę miejsca nie będzie.

„Bleach” jest dość nowym anime od studia Pierrot (twórców m.in. „Naruto”), które na światło dzienne wyszło pod koniec zeszłego roku. Jest to ekranizacja mangi autorstwa Kubo Taite, która istnieje pod tym samym tytułem. Nie miałem z nią niestety styczności i będę „Bleacha” oceniał wyłącznie jako anime, bez odniesień do pierwowzoru mangowego. W chwili, kiedy piszę tę recenzję, wyszły 42 epizody + OAV i ciągle wychodzą kolejne (dla zainteresowanych – co środę).

Pod względem animacji Bleach nie odstaje od innych produkcji, ale twórcy zdają się trochę nadużywać statycznych, zapychających czas, ujęć w rodzaju „wymiana spojrzeń”. Bardzo spodobał mi się design postaci oraz fakt, że potrafią one w iście błyskawicznym tempie zmieniać swoją mimikę, co wielokrotnie zaowocowało u mnie niekontrolowanymi wybuchami śmiechu. Od strony humorystycznej „Bleach” wyróżnia się od podobnych sobie produkcji, tutaj gagów jest dosłownie pełno… i jest to dla mnie wielki plus. Autorzy dokładnie wiedzą, kiedy rozśmieszyć widza, a kiedy sprowokować u niego jakieś głębsze uczucia. Dzięki temu oglądając „Bleacha” naprawdę trudno się nudzić i na każdy epizod czeka się z niecierpliwością.

Muzyka w „Bleachu” z początku mnie odrzuciła, ale z każdym kolejnym przesłuchaniem coraz bardziej wpadała mi w ucho. Doszło wręcz do tego, że wbrew przyzwyczajeniom z innych serii, zawsze oglądałem opening i nawet przez chwile nie przychodziło mi na myśl, by go przewinąć do przodu. Endingi, za wyjątkiem 4-tego, również prezentują się bardzo dobrze. W trzeciej wersji endingu ktoś wpadł na świetny pomysł, by animacja przy muzyce za każdym razem była inna, prezentując poszczególne sylwetki postacii z Soul Society. Udało im się to całkiem nieźle i szkoda, że jest to pierwsze anime, w którym taki zabieg zauważyłem. Niestety, 4-ty ending uważam za porażkę względem poprzednich i irytuje mnie jego oglądanie… Na uwagę zasługuje utwór „Number One”, który pojawia się w ważniejszych momentach i potrafi naprawdę odmienić emocje towarzyszące temu, co dzieje się na ekranie.

bleach_ep11.jpgGłosy bohaterów zostały idealnie przydzielone poszczególnym postaciom, a aktorzy znakomicie wywiązują się ze swoich ról. Nie mam co do tego aspektu najmniejszych zastrzeżeń.

Żadnych poważniejszych wad? Niestety nie. Mimo, iż fabuła jest naprawdę interesująca i wciągająca, to można się w niej dopatrzeć kilku dziur i bezsensownych decyzji bohaterów. Autorzy mogli by nad nią trochę dłużej popracować, by wszystko było zapięte na ostatni guzik i nie było niedomówień. Warto jeszcze wypomnieć typową wadę dla anime traktujących o sztukach walki – przeciąganie. Chyba każdy wie, co to za ból, gdy jeden pojedynek przeciąga się na 3 odcinki, z czego 2/3 to tylko i wyłącznie wymiana zdań. Na szczęścia sama walka to ratuje i da się to przetrzymać. Poza tym nie jest to zbyt ambitne anime… Ale też czego można się spodziewać po produkcjach tego typu? Jeżeli ktoś szuka czegoś z głębszym przekazem, powinnien się zainteresować innymi tytułami, bo tutaj skoncentrowano się na czymś innym.

„Bleach” jest jak dla mnie najlepszą ukazującą się na chwilę obecną serią anime. Mimo iż fabuła momentami ma dziury, niektóre sceny i ujęcia są przeciągane, to i tak każdy odcinek ogląda się bardzo miło i niejednokrotnie ma się banana na twarzy. Zdecydowanie trudno się nudzić przy Bleachu, przy czym twórcy dbają również o to, by było jak najweselej i kładą duży nacisk na warstwę humorystyczną.

Szczególnie polecam to anime fanom „Naruto”, gdyż może to być miła odskocznia (jak nie nawet „przeskocznia”) od przygód chłopca z demonem w środku.
Kastel[Songoku] 31/10/2006 18:07:07 [Powrót] Powiedz Coś